NASZE BIESZCZADZKIE KONIE

W większości małopolaki, spokojne, ale chętne do życia, świetnie radzą sobie w terenie bądź co bądź trudnym, nawet z zupełnie niewprawnymi jeźdźcami, byleby tylko za bardzo nie przeszkadzali. W terenie jeździmy nie używając wodzy, można jeśli ktoś sobie życzy jeździć zupełnie bez uzdy, a na niektórych koniach nawet bez kantara. Metody, których używamy do porozumienia się z końmi są jak najbardziej naturalne i wynikają z naszych własnych obserwacji zachowania stada i po prostu z życia z końmi, ale nie są nam obce nowe mody zza mórz. Źrebaki miesiąc po urodzeniu zaczynają chodzić z matkami na spacery w teren, i następnie uczestniczą w normalnych jazdach, dzięki czemu nie boją się ruchu ulicznego, potrafią poruszać się w terenie, pokonywać nierówności, uczą się, że konie chodzą pod siodłem, więc kiedy kończą 2,5 roku nie ma problemu z osiodłaniem i jazdą. Przy czym z zajeżdżaniem się zbytnio nie spieszymy, proces przygotowania konia do pracy trwa ponad pół roku, a i potem młody pracuje bardzo lekko.

Kliknij zdjęcie- otworzysz powiększenie
Kliknij imię konia- otworzysz stronkę z jego danymi i opisem.


MATRAGONA Urodzona 25.04.2010 między 22 a 23. Śliczna skarogniada klaczka- sam wdzięk i prędkość, zrobiła się bardzo towarzyska.
AMBARAS Syn MARY LOU - bardzo fajny konik rekreacyjny na ujeżdżalnię i w teren. Ciąga narciarza.
FANTAZJA nieduża (156 cm), ale bardzo dzielna. Startowała w zawodach, niestety ma czasem swoje fantazje, które przeszkadzają jej skakać. W teren często na niej jeżdżę bez niczego, tylko z uwiązem na szyi ( przydaje się przy stromych podjazdach). 24.05.09 urodziła ogierka
FARON Zaczął chodzić pod siodłem -bezproblemowy. Bardzo miły w obsłudze.
JAWORINA Spokojna, ładnie i chętnie skacze przeszkody terenowe, na ujeżdżalni potrafi się pięknie poskładać, trochę po mamusi fleja na przeszkodach- nie bardzo stara się być precyzyjna.
HORIŁKA Dobra matka, daje mocne i sympatyczne źrebaki. Niestety uszkodzona noga nie pozwala jej normalnie pracować. 18.03.08 urodziła klaczkę. 20.04.2010 urodziła ogierka.
HORPYNA pierwsza córka HORIŁKI ,urodzona 18.03.2008. ładna, mocna i bardzo sympatyczna klaczka na niesamowicie długich mocnych nogach, przy tym pięknie umaszczona. Kolejny udany egzemplarz z linii HYRLATEJ. Pięknie chodzi pod siodłem- powoli szykowana do TREC-u.
HUCZEK Drugi źrebak a pierwszy syn HORIŁKI ,urodzony 20.04.2010. Znowu pięknie umaszczony źrebak. Będzie skarogniadosrokaty. Jak wszystkie z tej linii bardzo ufny i towarzyski.
HOSADYNA Kawał baby się zrobił i niesamowita petarda w tyłku. Na zawodach regionalnych chodzi "L" i "P"
SPEIK Bardzo przyzwoity konik, miły w obsłudze z dużą tolerancją na błędy jeźdźca, ładnie skacze. No może ciut leniwy.... ale przy odpowiedniej motywacji zrobi wszystko. Jesienią 2008 na zawodach WKKB w Łukowem wygrał oba konkursy skoków i cross, czyli wszystko co było do wygrania, a szedł całe zawody dwa razy.
POLO Zrobił się super fajny konik, sporo już umie, ładnie się daje ustawić, skacze, reaguje na cień pomocy, chodzi jako czołowy. Piękny małopolski rodowód. Na zawodach regionalnych skacze jak na razie do "N". Zaliczył też towarzyski rajd długodystansowy na 20 km. W czasie Dni Cisnej 2010 pokaz jazdy wyłącznie z rzemykiem na szyi.
MUZA Przyjechała do nas 20.11.2009. Przeszła rajd dookoła Bieszczad 13-16,05,10. Relacja w galeriach. Ostatnio została koniem Justyny, choć pracuje też pod ludźmi jak jest taka potrzeba.


Tak wyglądają nasze zwierzątka w czasie pracy na górskich szlakach i na ujeżdżalni.
Można je także oglądać na zawodach WKKB, oraz na zawodach regionalnych PdKZJ