CODZIEJNIK

03.02.12
Połonina Wetlińska z Bożenką i nartami:


24.01.12
Czwarta jazda Faronka, tym razem pod Justyną:
22.01.12
Dzisiejsza jazda w śniegu po brzuchy koniom:


17.01.12
Cały czas dosypuje, chociaż dziś na chwilę nawet wyszło słońce. Mamy już tyle śniegu:

wczoraj wieczorem znowu balia- to jest fantastyczny relaks

14.01.12
Sypało śniegiem całą noc i cały dzisiejszy dzień, mamy ponad 40 cm świeżego puchu. Odśnieżarka chodziła dziś 2 razy- rano i przed zmierzchem.
Klubowa jazda dookoła Hyrlatej zajęła nam tym razem 2,5 h z powodu śliskości drogi między Roztokami a Liszną. Ten niespełna 7 km odcinek jechaliśmy tyle samo co całą resztę czyli 23 km. Przy okazji ćwiczyliśmy zmiany prowadzącego i jazdę parami oraz trójkami. Było jak widać na załączonych obrazkach, czyli jak zwykle fantastycznie.


13.01.12
Po raz pierwszy od dłuższego czsu wyszło u nas słońce, wprawdzie na zmianę ze śnieżycami, ale chociaż się pokazało.


08.01.12
Rodzinna wyprawa konna do Biesiska:


07.01.12
Rano jazda z naszymi dziewczynami, od 11 narty w Kalnicy:

a na koniec balia rodzinna


03.01.12
Wszystkiego naj w nowym roku wszystkim naszym znajomym, miłym gościom i tym którzy właśnie odwiedzili naszą stronę.
Fotki z całego okołosylwestrowego szaleństwa zostały przeniesione do galerii i wzbogacone o zdjęcia Maćka Petko i KasiMo.

26.12.11
Druga jazda Farona tym razem w siodle i z ogłowiem- bezproblemowo! Szedł jak stary zawodnik, trochę na początku próbował wracać do domu, ale dał sobie delikatnie wytłumaczyć gdzie ma iść, galopował, było pod górę i z góry, rzeka z odrobiną lodu. Wszystko bez najmniejszego oporu- po prostu nasz źrebak. Rozsiodłanie i rozkiełznanie na polu przed bramką na wybieg też bez najmniejszych problemów.

Po drodze spłoszyliśmy stado 7 łań

23.12.11
Przywiozłem "gorącą balię", zdjęcia będą jak się ją zdejmie z auta i ustawi.

21.12.11
Amika na ujeżdżalni- sterowna w stępie, zatrzymywania i nawet cofanie się udało parę razy. w galopie trochę gorzej ze sterami, ale też się dało mniej więcej utrzymać kierunek. A wszystko na halterku.
Dziś o 8 rano -9*C i takie widoki:


19.12.11
Horpyna podczas godzinnej z hakiem pracy na łące zaczęła pięknie cofać i robić ustępowanie od łydki, a także nieśmiało i powoli przychodzić do ręki. Muzia pod Justyną rozluźniła się pięknie i bardzo ładnie skróciła galop chodząc po idealnych łukach, a także zaczęliśmy naukę cofania. Jutro do roboty idzie Amika, chyba, że się pogoda skiepści...

18.12.11
Pierewsza jazda Farona- początkowo niesterownie i nie chciał iść za mamusią, ale bardzo szybko zrozumiał o co chodzi i drugie okrążenie na łące już było całkiem przyjemne- nawet zdjęcia dało się zrobić:


17.12.11
Śnieg wrócił:


14.12.11
Od 11.12.11 mamy w Ośrodku dwoje Organizatorów i Sędziów T.R.E.C. Jednocześnie informujemy zdumioną publiczność, że szkolimy konie i jeźdźców do tej dyscypliny, oraz, że w najbliższe wakacje planujemy przynajmniej 1 turnus szkoleniowy T.R.E.C.
A przy okazji mamy roztopy i deszcz.

07.12.11
Nareszcie spadł śnieg, wprawdzie mało i mokry, ale to i tak lepsze niż deszcz, którego nam tej jesieni oszczędziło.

22.11.11
2 ujeżdżalnia Amiki połączona z małym prowadzeniem w terenie- po znanych ścieżkach Misia szła jako prowadząca bez problemów. W sytuacjach zawahania pomagała Hosia.

20.11.11
Amika przeżyła swoją pierwszą ujeżdżalnię pod Różą. Róża też przeżytła ;-)

14.11.11
Piesza wycieczka na Przysłup Caryński- kiedy tam doszliśmy uświadomiłem sobie, że ostatni raz byłem w Kolibie dokładnie 20 lat i 1 miesiąc temu konno- wtedy jeszcze nikt nie słyszał o zorganizowanej turystyce konnej i BPN się nie czepiał. Można było jechać normalnie po szlakach pieszych i jakoś nikomu to nie przeszkadzało.